Jan Urban: Trzymam kciuki za dalszy rozwój Pucharu Tymbark
źródło: Informacja prasowa
2026-02-10r.
Do 19 lutego można zgłaszać drużyny szkolne i przedszkolne do największego w Europie turnieju piłkarskiego dla dzieci – Pucharu Tymbark. O tym, jak rozwija się turniej, dlaczego warto w nim uczestniczyć oraz jaką rolę odgrywa w szkoleniu młodych piłkarek i piłkarzy – mówi Jan Urban, selekcjoner reprezentacji Polski.
Puchar Tymbark już od 26 lat towarzyszy dzieciom na boiskach w całej Polsce. Jak ocenia Pan ewolucję turnieju na przestrzeni lat? Jak wspomina Pan początki rozgrywek?
– Obserwując te rozgrywki widać, że ich rozwój jest bardzo dynamiczny. Z roku na rok uczestniczy w nim coraz więcej zawodników, kandydatów na piłkarzy. To cieszy, bo jak da się zauważyć, spore grono reprezentantów Polski ma za sobą występ w tych rozgrywkach. Dziś możemy cieszyć się ich talentem i grą dla kadry narodowej. Trzymam kciuki za dalszy rozwój Pucharu Tymbark i jeszcze większą liczbę uczestników, bo może to przynieść wyłącznie pozytywne skutki dla naszej piłki.
Jakie elementy Pucharu Tymbark uważa Pan za szczególnie wartościowe w kontekście rozwoju młodych piłkarek i piłkarzy? Co ten turniej daje dzieciom i dlaczego warto brać w nim udział?
– Bardzo ważna jest skala tego turnieju. Można mierzyć się z rówieśnikami z całej Polski i z dużych miast, i z małych miejscowości. To doskonała okazja, by zaprezentować swoje umiejętności, sprawdzić się na tle rywali i powalczyć o fantastyczne nagrody. Nic nie zastąpi jednak czystej, pięknej radości z gry. To ona jest najważniejsza.
Do udziału w XXV edycji Pucharu Tymbark zgłosiły się drużyny ze wszystkich powiatów w Polsce, a Puchar Tymbark cieszy się coraz większym zainteresowaniem w małych miejscowościach. Jak Pan myśli, z czego to wynika?
– Z popularności piłki nożnej. Każdy marzy o tym, by zostać zawodowym piłkarzem i robić to, co kocha. Wielu młodych chłopaków, i coraz więcej także dziewczynek, dostrzega, że Polacy mogą być wielkimi gwiazdami. Przykłady Roberta Lewandowskiego czy Ewy Pajor działają na wyobraźnię. Oni także zaczynali na małych boiskach, by dziś stanowić o sile takiego klubu jak FC Barcelona. Puchar Tymbark jest bardzo dobrą okazją, by poczuć ogromne, piłkarskie emocje i mieć szansę dotrzeć do finału, rozgrywanego na wielkich stadionach. To może być ogromny kop motywacyjny do dalszej, ciężkiej pracy. W Pucharze Tymbark nieistotne jest, czy pochodzisz z małej miejscowości, czy z dużej, miejskiej aglomeracji. Każdy ma takie same szanse i to jest piękne. Wystarczy popatrzeć na zwycięzców poprzednich edycji – nie trzeba być członkiem zespołu z Warszawy, Krakowa czy Gdańska, by wygrywać i cieszyć się tymi chwilami.
Jaką radę dałby Pan trenerom oraz rodzicom, którzy zastanawiają się nad zgłoszeniem drużyny do Pucharu Tymbark?
– Żeby się nie zastanawiali nawet chwili dłużej. Dla każdego z młodych piłkarzy i piłkarek to może być początek pięknej przygody w piłce nożnej. To szansa, którą warto, a nawet trzeba wykorzystać. W czasach mojej młodości mogliśmy tylko pomarzyć o takich inicjatywach. Dziś takie turnieje przychodzą same. Grzechem byłoby nie skorzystać i odebrać dzieciom możliwość rywalizacji o spełnienie marzeń.
Większość piłkarek i piłkarzy kadr młodzieżowych oraz znaczna część reprezentacji seniorskich pierwsze kroki stawiało w Pucharze Tymbark. Jakie tego typu turnieje wspierają rozwój przyszłych reprezentantów Polski?
– Przykładów takich zawodników jest rzeczywiście sporo. To dowód, że Puchar Tymbark jest ważnym elementem w dążeniu do celu. Oczywiście, sam udział w tych rozgrywkach nie gwarantuje sukcesu i znalezienia się na szczycie, ale może przynieść mnóstwo motywacji. Każdy młody piłkarz i piłkarka chciałby zagrać w finale, poczuć smak wielkiej piłki. A trzeba pamiętać, że takie chwile sprawiają, że chce się coraz więcej, co niesie z kolei za sobą siłę do jeszcze bardziej wytężonej pracy.
Jakie konkretne wartości, doświadczenia lub nawyki wynoszone z Pucharu Tymbark mogą procentować na najwyższym, seniorskim poziomie?
– Konsekwencja, praca, szacunek do swoich kolegów z drużyny i przeciwników. Takie wartości trzeba wpajać zawodnikom i zawodniczkom od najmłodszych lat. Istnieje powiedzenie „czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”. Tak się składa, że sam noszę to imię i zdaję sobie sprawę z prawdziwości tych słów. Każde tego typu doświadczenie, jak udział w tak dużym turnieju, może zaprocentować w przyszłości. Trzeba mieć tego świadomość i konsekwentnie dążyć do celu, ucząc się na każdym kroku.
Polecamy
- Agregaty Płock
- Akumulatory Płock
- BHP - usługi
- Biuro Rachunkowe
- Domy Grabiny Zameczek
- Drony Płock
- Grawer - zegarmistrz
- Hotel Tumski
- Kamerzysta Płock
- LBN PróbMet
- Piekarnia, Sklep spożywczy
- PIWPOL
- Polskie Biuro Podróży Płock Sp. zo.o.
- Pozycjonowanie firm
- Pozycjonowanie stron
- Salon Zegarmistrzowski Ludomir Lewandowski
- Stylowe Meble Płock
- szkolenia.plock.pl
- wodawcenie.pl
- Wyceny, Rzeczoznawstwo

Wodnik
Ryby
Baran
Byk
Waga
Skorpion
Bliźnięta
Rak
Lew
Panna
Strzelec
Koziorożec







